Utwory nagrodzone w XIII Powiatowym Konkursie Poetyckim
"MOJA SZKOŁA WCZORAJ I DZIŚ"
16 kwietnia 2015 r.

 

Szkoła

 

Na osi czasu,

Na dnie serca

W albumie wspomnień

Szkoła dawna

Smutno wyglądała.

W niej uczniowie pilni byli

W mundurkach do szkoły chodzili.

Piórem pisali słowa w zeszycie,

A zajęciem dziewcząt było szycie.

Dawniej dzieci lektury czytały

A ważną wiedzę z encyklopedii pozyskiwały.

Moja szkoła w technologię  jest wyposażona.

Wszystkie dzieci do nauki woła.

Komputer ucznia dokształca

A wspaniała szkoła kolorowa

Jest do nauki zawsze gotowa.

 

Karolina Gadomska, kl.V

SP w Nebrowie Wielkim,

n-l Maria Tryc

 

 

 

***

 

Lubię chodzić do szkoły,

Bo kolegów mam wesołych.

W każdy dzień  są niespodzianki,

Bo mam świetne koleżanki.

 

Nikt we Francji lub w Hiszpanii,

Nie ma takiej mądrej Pani.

Uczy pilnie całe ranki,

Przerabiamy też czytanki.

 

Bo za każdym w szkole dniem,

Coraz większym jestem pniem.

I urosnę jak dąb wielki,

Coraz lepsze mam ocenki.

 

Przemysław Dubik, kl.V

SP 2 Kwidzyn,

n-l Joanna Guze

 

 

 

 

KOSMICZNY WYWIAD

 

Stało się to niespodziewanie,

Akurat jadłam swe drugie śniadanie,

Błysk nagły oślepił me oczęta,

Co działo się potem już nie pamiętam…

Ocknęłam się w laboratorium

Pachniało tam strasznie… jak w prosektorium

Lecz najstraszniejsze, me oczy, potem ujrzały,

Trzy zielone ludki tam stały!

I patrzą, i charczą, stoją osłupiale

Witajcie kosmici… – zaczęłam ospale

A oni tak jakby trochę się zmieszali

Chyba zły obiekt testowy wybrali…

W końcu wzięli mikrofon dziwaczny:

„Zdrastwujtie diewuszka” – powiedział kosmita pokraczny

Wielkie oczy tylko zrobiłam:

„Ja tutaj, do Państwa, z Polski przybyłam!”

Zielony  wstukał coś w urządzenie:

„Czy rozumiesz dziewczynko me powiedzenie?”

„Rozumiem pana Kosmitę szanownego

Czy zrobicie mi państwo coś złego?”

„Nie obawia się dziewczynka mała

My chcieć tylko by informacje nam dała”

„Dobrze więc pytajcie mili Panowie,

Na wasze pytania chętnie odpowiem.”

„Musieć my zaktualizować danych bazę naszą

Chcemy poznać szkołę waszą.

Na pytania odpowiadać szybko i celnie

Rozumiemy się ???” „Tak, bezbłędnie!”

„Jak się do szkoły transportujecie?”

„Jedziemy autobusem , tego nie wiecie?”

„Rozkaz : zmienić ze własnych stóp,

na autobusowy ruch…

„A co wam tam nauczyciele wykładają?”

„W sensie przedmioty???”

„Niech i tak to nazywają…”

„Mam język polski, przyrodę, muzykę,

Codziennie też mam matematykę,

 

Jest w-f, język angielski

I w czwartki historia…”

„Stopować! Cóż to za dziwna teori?

Nie ma już językowania rosyjskiego?”

„Nie, ja się uczę polskiego i angielskiego”

„Wpis do raportu, nowe język.

A jakie nauczyciele mają nawyk?

Biją i karcą jak dawniej czynili?”

„Co?! Nic z tych rzeczy , dawno to zmienili.”

„Sprostować w raporcie: bez bicia i karcenia

No to jak wy nauczacie na przykład lenia?!”

„Nauczyciele są dla nas zawsze bardzo mili,

Zachęcają nas dobrym słowem byśmy się uczyli.

Mamy prezentacje, zajęcia grupowe

Są tematy ciekawe i doświadczenia odjazdowe.”

„Cóż to za techniki ? Aż się tak pozamieniało?”

„Tak wszystkie szkoły przyjazne uczniom się stają,

Moja szkoła jest nowocześnie wyposażona,

Ostatnio została nawet odnowiona!

W każdej klasie komputer stoi ,

Każdą klasę w rzutnik i pomoce naukowe się stroi…

Mamy też klasę lingwistyczną

Oraz pracownie informatyczną...”

„Stopować! Zbyt długa przerwa badawcza to wada,

Uczelnictwo się zmieniło, nie lada…

Cała baza danych jest do kasacji

Zmieniło się szkolnictwo bez apelacji…

Macie teraz szkoły przyjazne, ziemianinie

Wiecie jaka lekcja z tego płynie?

Musicie doceniać szkołę w teraźniejszości

Bo dla was są lepsze te czasy nowości”

Chciałam jeszcze z nimi gadać

Trochę pytań też im zadać

Lecz w jednej chwili się  stamtąd zmyłam

I w swym łóżku jeszcze byłam

Sen czy jawa , nie wiem sama

Lecz do myślenia ta lekcja mi dała,

Do szkoły chętnie idę, pełna radości

I myślę sobie: lepsza taka szkoła, niż ta z przeszłości.

 

Anna Krupa kl.V

SP Nebrowo Wielkie,

n-l Maria Tryc

 

 

 

Moja szkoła wczoraj i dziś

 

W Trumiejkach stoi szkoła,

jest wielka i wesoła.

Bardzo się zmieniła,

bo jeszcze wczoraj czerwona była.

Do tej szkoły  chodzą młodzi,

nikomu tu nauka nie szkodzi.

Ciekawą historię ta placówka ma

i do niej właśnie uczęszczam ja.

 

Dziadek i babcia do niej chodzili

i z Elementarza się uczyli.

Teraz nastała nowa era,

więc w żadnej sali nie brak komputera.

 

Nie ma żadnej różnicy – czy szkoła jest starą czy nową,

bo ja jestem uczennicą wzorową.

Kto chce się uczyć, to uczyć się będzie,

dlatego o naszej szkole mówi się wszędzie.

 

Klaudia Tchórz, kl.IV

SP Trumiejki,

n-l Zofia Marciniak-Szybkowska

 

 

 

SZKOŁA

 

Kiedy ranne wstają zorze,

znów do szkoły idę, Boże!

Gdy swój plecak zapakuję,

sił go podnieść mi brakuje.

A gdy w końcu tam docieram,

znów spóźniony woźny gdera.

Ciągle tylko testy piszę.

I klasówki – tych nie zliczę.

Pani na wyrywki pyta,

strach za gardło wszystkich chwyta.

Polecenia nam dyktuje.

Kiedy przerwa? Ja zwariuję!

Dzwonek! Wolność! Z chłopakami

wszystkie sprawy obgadamy.

Tak mijają dni i lata…

Szkoła to kawałek świata.

 

Michał Pałdyna, kl.V

SP 5 Kwidzyn,

n-l Małgorzata Blonkowska

 

Moja szkoła

 

W małej szkole było super,

lalki, książki i zabawki,

ale w nowej jeszcze lepiej,

nowe krzesła, nowe ławki.

 

Jest boisko

bardzo blisko,

kawałek od szkoły.

Wszyscy się tam bawią,

każdy jest wesoły.

 

Magdalena Ostrowska, kl.IV

SP Ryjewo,

n- l Katarzyna Klimkiewicz

 

 

 

 

Moja szkoła dawniej i dziś

 

Niepewnie stałam przed wielkimi drzwiami,

Rozkojarzona, zajęta marzeniami.

Przekraczałam próg po raz pierwszy.

Każdy kolejny był już łatwiejszy.

Znajome twarze i te całkiem nowe,

Trudne jak nie wiem prace domowe.

I nigdy, nigdy nie rozumiałam,

Dlaczego w tym właśnie budynku siedziałam.

Czy nie łatwiej bawić się zabawkami,

Zamiast zajmować obliczeniami?

Czy nie łatwiej zaglądać do mysiej dziury,

Niż czytać wszystkie długie lektury?

A teraz szkoła to coś innego

Bardziej znanego, choć wciąż męczącego.

Mnóstwo wspomnień i wiele przyjaźni,

Bo dzięki nim robi się raźniej.

Na sercu czuję dziwne ciepło,

Bo nie raz nam się upiekło.

Bo mogę lepiej liczyć.

Na przyjaciół. Nie na tablicy.

Więc może szkoła to coś więcej,

Niż uciekanie z niej czym prędzej.

Dawniej szkoła była dziwna,

Lecz dziś nie jestem naiwna.

Dawniej szkoła mnie przerażała,

Dziś, jak najdłużej przebywać w niej bym chciała.

Dwa zupełnie inne światy:

Moja szkoła dziś i przed laty!

 

Magdalena Bródka, kl.VI

SP 4 Kwidzyn,

n-l Halina Stasiewicz

 

 

Czym jest szkoła?

 

Szkoła – jak mój dom rodzinny;

Szkoła – tutaj każdy jest inny;

Szkoła – szanujemy się nawzajem;

Szkoła – nikt tu się nie bije, nie kłamie;

Szkoła – każdy chce się uczyć doskonale;

Szkoła – do niej zawsze jest blisko;

Szkoła – zrobię dla niej wszystko;

Szkoła – do Pani nikt nie pyskuje,

Szkoła – tutaj każdy dobrze się czuje!

 

A gdy zapytam rodziców,

z czym kojarzy im się szkoła,

odpowiedzą chórem:

„To nasza przeszłość wesoła!”.

 

Szkoła – przez wszystkie pokolenia

spełnia młodych ludzi marzenia.

 

Aleksandra Szafarewicz kl.IV

SP 6 Kwidzyn,

n-l Danuta Chodorowska

 

 

***

 

Szkoła wczoraj, szkoła dzisiaj niewiele różni się.

Tak jak kiedyś, tak i teraz najważniejsze uczyć się.

Miliony słów, pełno skrótów myślowych.

Jak wyrazić worek uczuć owych?

Oto najistotniejsze pytanie,

a z tym związane inne pisanie.

 

Aby dobrze funkcjonować we współczesnym świecie,

który zmienia się zbyt szybko – rozumiecie,

by poznać wyrazy o nowych znaczeniach,

by znać wymowę, pisownię słów, pogadać o marzeniach,

te niełatwe aspekty polszczyzny

można poznać zwłaszcza w szkole – namiastce ojczyzny.

 

Zdobędę  tutaj solidne wykształcenie,

a w przyszłości zrealizuję każde marzenie.

 

Maja Obuchowska kl.VI

SP Czarne Dolne,

 n-l Agnieszka Miller-Ważny

 

Moja szkoła

 

Moja szkoła dużo wspomnień kryje,

Raz dobre a raz złe są chwile…

 

Do niej moja mama też chodziła,

Która ciągle coś broiła!

 

Na apelu wywołana stała,

A pod nosem się uśmiechała.

 

Były dwóje do dziennika

- kto może niech ich dziś unika!

 

Wypiękniały mury szkoły, na boisku ładnie,

Wiedza wchodzi mi do głowy dość poprawnie…

 

Na konkursy wyjeżdżam,

Na zawodach wygrywam!

 

Trudno będzie mi się rozstać z moją szkołą,

Gdzie czas płynie miło i wesoło…

 

Klaudia Gruza, kl. V

SP Morawy,

n-l Joanna Wiczyńska

 

 

 

Nasza szkoła dawniej i dziś

 

Nasza szkoła jest wiekowa,

o niej w wierszu będzie mowa.

Tuż po wojnie nam powstała

i jest dzisiaj okazała.

Przez Adlera zbudowana,

dzisiaj przez nas „uwielbiana”.

A historia jej jak rzeka,

co dzień na nas wiernie czeka.

Najpierw były cztery sale,

nie martwiono się tym wcale.

Każdy do niej chodził chętnie

i notatki robił skrzętnie.

Dzisiaj sal jest cała masa,

lecz leniwsza jakby klasa.

Sprzętu w szkole jest dziś wiele,

kiedyś w zasadzie nauczyciele.

Dzisiaj świetlica, stołówka, boiska,

ciągłym rozwojem szkoła nasza tryska.

Dzieciaki obiadki mają zapewnione,

kiedyś kawą z cukrem były zaś pojone.

Warunki pracy też się poprawiły,

dawniej na dwie zmiany dzieci się uczyły.

Uczniów w naszej szkole ciągle przybywało,

wiele pomieszczeń się dobudowało.

Chlubą dawnych czasów był ogródek szkolny,

kto go wtedy stworzył, był zapewne zdolny.

Uczniowie praktycznie się wykazywali,

w wielu pracach szkolnych chętnie pomagali.

Prace naukowe czy sadzenie krzewów,

nie było z tym wtedy żadnych problemów.

Konkursy, zawody do dzisiaj zostały,

za które ciągle zbieramy pochwały.

Kiedyś w piłce ręcznej się wyróżnialiśmy,

Dzisiaj w koszykówce sporo zdobyliśmy.

”Świątecznej Orkiestrze” dzisiaj pomagamy,

dawniej „Dar Serca” dzieciaki wspierały.

Atrybutem szkoły jest zegar słoneczny,

który podarował szkole podopieczny.

System oceniania też się trochę zmienił,

dzisiaj już nie ma patentowanych leni.

Szkoła nasza zatem tak się rozwinęła,

wielu młodych ludzi w swe progi przyjęła.

Niech nam służy jeszcze przez lat bardzo wiele,

niech uczą się dzieci i kształcą nauczyciele.

Jednej rzeczy jednak w szkole nam brakuje…

niech nam ktoś w końcu szatnie wybuduje.

Z klasy do klasy wciąż się przenosimy,

kurtki ze sobą wszędzie nosimy.

Ekwipunek szkolny jest i tak całkiem spory,

chcemy tylko plecak i szkolne przybory.

Kurtek naszych chętnie byśmy się pozbyli,

gdyby jakąś szatnię w końcu nam zrobili.

Mamy więc nadzieję, że tak też się stanie

i będzie nowe miejsce na nasze ubranie.

 

Dominik Stępień, kl IV

SP2 Kwidzyn,

n-l Joanna Guze

 

 

Moja szkoła dawniej i dziś

 

Na początku nie było tu nic,

puste pole wśród długich ulic.

Dzieci łapały żaby na trawie,

ale i tak było nudno, nieciekawie.

 

Pewien człowiek postawił tu cegłę,

lecz o całości miał wyobrażenie odległe.

I tak piętro po piętrze po latach trudności

powstała szkoła z ogromu miłości

do dzieci, każdemu naprzeciw,

chociaż nieraz system stawiał temu sprzeciw.

 

Na lekcjach czasem zdarzały się nerwy,

Kałamarz się wylał, stalówki łamały bez przerwy,

Lecz kochali tę szkołę - dzieci i dorośli,

bo przecież sami w tych murach wyrośli.

 

Teraz nie pamięta nikt dawnego „nic",

piękna szkoła wśród długich ulic.

Dzieci bawią się na trawie,

bo jest wesoło, no i ciekawie.

 

I tylko czasem ze starej kroniki

wypadną dawne o szkole zapiski

kreślone ręką i bystrością umysłu

tych, co stworzyli szkołę jak ze snu.

 

Wiktoria Chrząstowska kl.VI

SP 6 Kwidzyn,

n-l Danuta Chodorowska

 

 

Moja szkoła

 

Moja szkoła 70 lat już kończy,

a z całą pewnością jeszcze

wielu ludzi się z nią złączy.

 

Dwa budynki – jeden duch,

niczym dobrych kumów dwóch.

 

Niegdyś byliśmy szkołą rolniczą,

gdzie teraz klasy 1-3 uczestniczą.

Trochę później dostaliśmy tytuł „Szkoła Adlera”,

dziś każdy uczeń tam się wybiera.

 

Niegdyś mieliśmy ogród z grządkami,

gdzie każdy uczeń był jak botanik.

Dziś wielkie boisko i nowy plac zabaw

i z trudem tu mówić o jakiś wadach.

 

Na przerwach uśmiecha się każdy,

bo dobrze wie, że jest ważny.

 

Co to za szkoła spytacie?

To tam gdzie Major Sucharski

stoi na warcie.

 

To Szkoła Podstawowa numer dwa,

a swoje miejsce w Kwidzynie ma.

 

Nikodem Jankowski, kl. V

SP2 Kwidzyn,

n-l Magdalena Ruczko

 

MOJA SZKOŁA

 

Moja babcia wciąż wspomina swoje młode lata,

jak do szkoły na furmance odwoził ją tata.

Jak w nowym kajeciku swoim wiecznym piórem,

nachlapała pełno kleksów ,,jak kura pazurem’’.

Kiedyś  mówiła moja babcia: - Ala miała kota.

Dzisiaj Ala ma pendriva,

tablet i laptopa.

Kiedyś mamy na Dzień Matki dostawały laurki.

Dziś dostają SMS-y od dzieci z komórki.

Kiedyś bardzo były w cenie gry i encyklopedie.

Dzisiaj wszystko wam podsuwa „Ciocia Wikipedia’’.

A na naszych szkolnych przerwach dzieci w gumę grały.

Myśmy się naprawdę wszyscy

bardzo dobrze znali.

Dzisiaj wy na swych facebookach

Lajkujecie zdjęcia,

chociaż kto tam jest naprawdę,

 nie macie pojęcia.

 

Natalia Piór,  kl.V

SP 5 Kwidzyn,

n-l Małgorzata Blonkowska